Na początku był chaos - mały John Elder nie rozumiał otaczającego go świata, denerwowały go źle ułożone klocki, nie potrafił odczytywać ludzkich emocji i nawiązywać przyjaźni, wszyscy uważali go za agresywnego, niemiłego, dziwnego... Później, jako dobry i inteligentny obserwator, nauczył się zachować tak, by ludzie go akceptowali. Życie z zespołem Aspergera może być bardzo trudne, zwłaszcza bez diagnozy i pomocy najbliższych.
Asperger to nie choroba. To sposób bycia. Nie ma na to lekarstwa, bo tez nie ma na nie zapotrzebowania. Jest natomiast zapotrzebowanie na wiedzę i na metody przystosowania.