
poniedziałek, 15 lutego 2016
"I że ci nie odpuszczę" - Joanna Szarańska, czyli bardzo udany debiut
Prawie nigdy nie czytam opisu akcji książki, który możemy znaleźć z tyłu okładki... Tak było i tym razem, więc spodziewałam się, że I że ci nie odpuszczę opowie mi historię o perypetiach świeżego małżeństwa, w którym kobieta jest zołzą do kwadratu i nie ma zamiaru odpuścić swojemu ukochanemu. Myślałam, że zamieszkają razem po ślubie i zaczną się pracowicie kłócić – rzucając zarówno przekleństwami jak i przyrządami gospodarstwa domowego. Okazało się jednak, że do małżeństwa… w ogóle nie doszło! Nie zmienia to jednak faktu, że czekała mnie ciekawa przygoda z czupurną Kaliną.


piątek, 12 lutego 2016
"Gra pozorów" - Joanna Opiat-Bojarska robi z czytelnika wariata...
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego jedne rzeczy pamiętamy, a inne wypadają nam z głowy? Zawsze fascynował mnie ludzki mózg i jego działanie i zadziwiał fakt, że można zupełnie zapomnieć o fragmencie własnego życia.
[caption id="attachment_494" align="alignnone" width="820"]
A przy książce wspaniałe karty z portretami, otrzymane od Czwartej Strony.[/caption]
Ktoś tu postradał rozum. Albo postrada, chyba bardziej uzasadnione jest tu użycie czasu przyszłego. Mam nadzieję, że to nie będę ja.
Przewracałam się w łóżku z boku na bok, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Chodziłam po ciemnym mieszkaniu i zastanawiałam się, kiedy się obudzę. Bo jedynym logicznym wytłumaczeniem wydarzeń z wczorajszego dnia, tej komedii pomyłek, mojej tygodniowej nieobecności w szpitalu, policyjnego przesłuchania i tego, co zobaczyłam na filmie z Gabrielem jest to, że śpię i śnię jakiś niewyobrażalny koszmar.
[caption id="attachment_494" align="alignnone" width="820"]

Subskrybuj:
Posty (Atom)