Ktoś tu postradał rozum. Albo postrada, chyba bardziej uzasadnione jest tu użycie czasu przyszłego. Mam nadzieję, że to nie będę ja.
Przewracałam się w łóżku z boku na bok, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Chodziłam po ciemnym mieszkaniu i zastanawiałam się, kiedy się obudzę. Bo jedynym logicznym wytłumaczeniem wydarzeń z wczorajszego dnia, tej komedii pomyłek, mojej tygodniowej nieobecności w szpitalu, policyjnego przesłuchania i tego, co zobaczyłam na filmie z Gabrielem jest to, że śpię i śnię jakiś niewyobrażalny koszmar.
[caption id="attachment_494" align="alignnone" width="820"]