Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrodnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrodnia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 czerwca 2017
"Powtórka" - Marcel Woźniak i mroczne sekrety Torunia
Toruń nie jest tylko miastem pierników, lecz również tajemnic i zbrodni. Do Brodzkiego nagle wraca sprawa sprzed lat, a wraz z nią bolesne wspomnienia. Czy policjant na pewno zamknął w więzieniu właściwego człowieka? Jeszcze o tym nie wie, ale… czeka go POWTÓRKA!

Etykiety:
brodzki,
czwarta strona,
dla faceta,
dla mężczyzn,
kryminał,
książka,
literatura,
Marcel Woźniak,
na prezent,
o toruniu,
ocena,
opinia,
polscy autorzy,
polski autor,
recenzja,
thriller,
toruń,
zbrodnia
czwartek, 1 października 2015
Alek Rogoziński i "Morderstwo na Korfu", które nie pozwoli Wam zasnąć...
Grecja, to kraj w którym życie toczy się powoli i bez pośpiechu… Każdy, kto odwiedził ten kraj wie, że Grecy są z natury leniwi, wiecznie się spóźniają i zajmują przede wszystkim błogim odpoczynkiem. Nie powinien zatem dziwić fakt, że mordercą jest jeden z pełnych energii polskich turystów.

Etykiety:
alek,
blog,
czytelnictwo,
grecja,
humor,
joanna i betty,
komedia kryminalna,
korfu,
kryminał,
melanż,
morderstwo,
opinia,
polscy autorzy,
publicystyka,
recenzja,
rogoziński,
wyspa,
zagadki,
zbrodnia
środa, 3 czerwca 2015
"Człowiek z Sową" - Robert Nowakowski - powojenne gruzy i wspomnienia
Biorąc do ręki Człowieka z sową spodziewałam się wartkiego kryminału, opisanego na tle wojny i następujących po niej wydarzeń… Dostałam zupełnie co innego! Czy byłam rozczarowana?

Nie mogę powiedzieć, że jestem niezadowolona, jednak nie da się ukryć, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego! Książka zawiera w sobie mieszaninę humoru, powagi, abstrakcji i absurdu, ale z kryminału ma bardzo niewiele... Śmierć jednej z bohaterek oczywiście jest ważna, ale najważniejsze jest to, co się dzieje wokół, a nie sama zbrodnia!
Nie mogę powiedzieć, że jestem niezadowolona, jednak nie da się ukryć, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego! Książka zawiera w sobie mieszaninę humoru, powagi, abstrakcji i absurdu, ale z kryminału ma bardzo niewiele... Śmierć jednej z bohaterek oczywiście jest ważna, ale najważniejsze jest to, co się dzieje wokół, a nie sama zbrodnia!
Etykiety:
człowiek z sową,
czytelnictwo,
historia,
kryminał,
książka,
literatura,
miłość,
morderstwo,
Nowakowski,
obyczajowa,
okupacja,
opinia,
polscy autorzy,
polska,
przyjaźń,
publicystyka,
recenja,
videograf,
wojna,
zbrodnia
środa, 18 marca 2015
"Dziewiąta runa", czyli debiutancka książka Katarzyny Bondy
Jedno Bondzie trzeba przyznać - potrafi zaskoczyć czytelnika i zrobić z niego durnia... Mówią na nią "mistrzyni Polskiego kryminału", a czytelnicy zachwalają jej książki pod niebiosa... Czy słusznie? Moim zdaniem nie do końca...
Książki lubię czytać chronologicznie, więc zaczęłam od "Sprawy Niny Frank", która jest pierwszym, debiutanckim osiągnięciem Katarzyny Bondy. Dziś możecie znaleźć tę książkę pod nowym tytułem - "Dziewiąta runa". Jest to również pierwsza książka z serii o Hubercie Meyerze, czyli sławnym profilerze.
Etykiety:
akcja,
bonda,
czytelnictwo,
debiut,
krew,
kryminał,
książka,
kto czyta nie pyta,
literatura,
napięcie,
policja,
polscy autorzy,
profiler,
psycholog,
recenzja,
zbrodnia
wtorek, 10 marca 2015
"Tajemnica śmierci Strufiego", czyli groteskowa opowieść z wyrwanym zakończeniem…
Już w pierwszej chwili zaintrygował mnie tytuł – uwielbiam zagadki, kryminały i tajemnice. Moim cichym hobby jest typowanie mordercy (w książkach i filmach) i czasem nawet mi się udaje… Tytułowy kot jest po prostu biednym, szarym stworzeniem, które zmarło z niewyjaśnionych przyczyn na tarasie biednego Juana…
Juan jest młodym i zdolnym chirurgiem, który pragnie spędzić spokojne wakacje na Lazurowym Wybrzeżu. Pierwsze dni jego pobytu są bajeczne, morze ciepłe, jedzenie smaczne a ludzie ciekawi i w sumie sympatyczni. Jego życie zaczyna się komplikować, kiedy poznaje swoich sąsiadów i w końcu znajduje nieszczęsnego, zdechłego kocura…
Nie da się zaprzeczyć, że książka jest napisana z dużą dozą humoru – zdarzają się w niej wydarzenia iście groteskowe, takie jak tajemnicza śmierć tytułowego kota i toczone później policyjne śledztwo… Książka jest też pełna sprzeczności i absurdalnych sytuacji, co nadaje jej swoisty, tajemniczy klimat. Postaci są ciekawie zarysowane, jednak wiele z nich nie ma w książce żadnej funkcji – są wspomniane, interesują czytelnika, ale później nic się nie wydarza! Autor angażuje nas w jakąś intrygę, której później zupełnie nie kończy i nie wyjaśnia…
Muszę przyznać, że poczułam się w pewien sposób oszukana… Im dalej czytałam tym bardziej byłam ciekawa i (o zgrozo!) tym mniej się wyjaśniało! Największe przerażenie ogarnęło mnie jednak dopiero wtedy, kiedy do końca książki zostało mi raptem parę stron… Początkowo myślałam, że autor się mną po prostu złośliwie bawi i zdradzi wszystko na samiuteńkim końcu… Tak się jednak nie stało! A szkoda… Zastanawiałam się nawet, czy nie dostałam wybrakowanego egzemplarza, jednak według moich obliczeń musiałoby brakować co najmniej 30 stron… A niestety wszystko wydaje się być na swoim miejscu! Czuję się tak, jakbym obejrzała parę różnych filmów i żadnego z nich nie dokończyła… Paskudne uczucie! Bo naprawdę byłam ciekawa cóż złego (lub dobrego) może się jeszcze przydarzyć.
Mimo wszystko książka ma duży potencjał – jest napisana przystępnym językiem, zdarzają się humorystyczne dialogi, a postaci są ciekawe i pełne skrajności. Smutne jest tylko to, iż autor zasiewa w nas wątpliwość i strach, miesza głównego bohatera w bardzo czarne interesy i… nic z tego nie wynika!
Książka ma jednak jeszcze jedną zaletę… Szczęśliwym trafem byłam kiedyś na Lazurowym Wybrzeżu i doskonale pamiętam błękit morza i kamieniste plaże pełne turystów… Francja ma swój specyficzny urok, gburowatych i ciekawskich mieszkańców oraz piękne krajobrazy… Piotr Czubowicz z humorem i wyobraźnią uchwycił to, co zapamiętałam z tego wyjazdu. Opisy krajobrazu i przede wszystkim złośliwości Francuzów sprawiły, że przypomniałam sobie moje wspaniałe i słoneczne wakacje… To była piękna podróż w przeszłość!
Zagadka śmierci Strufiego jest debiutem literackim Piotra Czubowicza – Warszawskiego tancerza i choreografa. Nie da się nie zauważyć, iż na pewno pisanie jej sprawiało mu sporą przyjemność. Czyta się bowiem lekko i miło - ja tę dwustustronicową lekturę połknęłam dosłownie w jeden wieczór. Fabuła jest jednak znacząco niedopracowana, a książka bardzo specyficzna… Liczę jednak, że na tym debiucie przygoda z pisarstwem pana Piotra się nie skończy, bo czuć duży, jeszcze nie do końca oswojony potencjał…
Dziękuję portalowi ekulturalni.pl za możliwość napisania recenzji :)
Ocena: 3/6
Etykiety:
akcja,
chirurg,
ciekawa,
kot,
krew,
kryminał,
krytyka,
książka,
kto czyta nie pyta,
miłość,
okładka,
polscy autorzy,
polskie,
powieść,
recenzja,
zagadka,
zbrodnia
Subskrybuj:
Posty (Atom)