Światło którego nie widać, to kolejna książka, po której spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Byłam przekonana, że w stu procentach wcielę się w niewidomą dziewczynkę, a dostałam dwie, równie ciekawe historie, które w końcu się ze sobą zazębiają w dość zaskakujący sposób.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niemcy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 marca 2016
"Światło, którego nie widać" - bestseller - Anthony Doerr
czwartek, 30 lipca 2015
"To, co zostało" - czyli przemawiająca do serca książka Jodi Picoult
Jestem jedną z tych osób, które nie lubią wiedzieć po jaką książkę sięgają... Niejednokrotnie opis zawarty na okładce zdradza połowę fabuły, co oczywiście "psuje całą zabawę". Sięgając po To, co zostało spodziewałam się romansu lub kolejnej książki o problemach rodzinnych, a dostałam coś zupełnie innego...

Urodziłam się w Łodzi i kocham swoje miasto, jednak czytając tę książkę spojrzałam na nie pod zupełnie innym kątem... Zobaczyłam je bowiem oczami mieszkających tu kiedyś Żydów. Dzięki losom Minki uświadomiłam sobie, że ta ulica, po której codziennie chodzę była świadkiem największego dramatu, jaki pamięta Polska - II Wojny Światowej.
Urodziłam się w Łodzi i kocham swoje miasto, jednak czytając tę książkę spojrzałam na nie pod zupełnie innym kątem... Zobaczyłam je bowiem oczami mieszkających tu kiedyś Żydów. Dzięki losom Minki uświadomiłam sobie, że ta ulica, po której codziennie chodzę była świadkiem największego dramatu, jaki pamięta Polska - II Wojny Światowej.
piątek, 6 marca 2015
"Niemoralna gra" - Jolanta Kosowska uczy moralności
Czasem jest tak, że bierzemy do ręki książkę i odkładamy przeczytaną tylko w połowie… Tak było w moim przypadku. Poczytałam trochę, ale znudziłam się małym drukiem i wciąż powtarzającymi się opisami tych samych sytuacji – z ust różnych osób, albo z jednej z drażniącym zwyczajem roztrząsania wydarzeń… Mimo wszystko byłam jednak ciekawa jak książka się skończy i po paru dniach bycia obrażoną postanowiłam do niej wrócić! Dochodziła północ, a ja chciałam przeczytać „tylko parę stron”. Niestety (albo stety?) stało się inaczej. W książce w końcu zaczęło się coś dziać, a moje domysły okazały się zupełnie fałszywe!
Etykiety:
akcja,
dla kobiet,
gra,
kobieta,
kryminał,
książka,
kto czyta nie pyta,
lekarz,
literatura,
literatura kobieca,
niemcy,
niemoralna,
novae res,
okładka,
policja,
polscy autorzy,
recenzja,
samobójstwo,
śledztwo,
wycieczka
Subskrybuj:
Posty (Atom)