Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wychowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2015

"Wychowanie - najtrudniejsza ze sztuk pięknych" - Elżbieta Chlebowska

Wychowanie jest sztuką i jak każda sztuka wymaga wrażliwości oraz kreatywności... Tylko artyści, którzy mają wyczucie potrafią stworzyć coś niepowtarzalnego. Tak samo jest z wychowaniem - jeżeli rodzic (nauczyciel, wychowawca itp.) potrafi się wczuć w sytuację dziecka, rozumie jego potrzeby i umie patrzeć na świat jego oczami, to wychowa szczęśliwego człowieka.  Trzeba tutaj zauważyć, że wychowują nie tylko rodzice i nauczyciele, ale wszyscy, którzy mają jakiś wpływ na dziecko. Co jednak należy robić, aby wychować kogoś na myślącego, samodzielnego i pełnego empatii dorosłego? O tym właśnie opowiada Elżbieta Chlebowska.

wychowanie najtrudniejsza ze sztuk pięknych elżbieta chlebowska kto czyta nie pyta recenzja nauka to też sztuka dama karo pinky pie kucyk książka

 

piątek, 7 sierpnia 2015

Michael Katz Krefeld, czyli o tym jak normalny człowiek może się wykoleić... ("Wykolejony")

 Życie bywa przewrotne i nieprzewidywalne... Czasem wydaje nam się, że wsiedliśmy do dobrego pociągu, który zawiezie nas do celu podróży - szczęścia, radości, rodziny i spokoju ducha. Czasem jednak zdarza się, że pociąg zostaje wykolejony w najmniej spodziewanym momencie i dalszą trasę musimy pokonać pieszo - raniąc sobie stopy i z każdym krokiem tracąc siły i wiarę...

wykolejony krefeld kryminał dama karo kto czyta nie pyta recenzja wydawnictwo literackie

Tak właśnie było w życiu Thomasa! Jego pociąg nagle się wykoleił i pozbawił go tego, co kochał najbardziej... Ta strata sprawiła, że nie potrafił iść dalej dawną trasą i krążył w miejscu - w oparach alkoholu - nie mogąc odnaleźć się w nowej i mrocznej rzeczywistości. Prócz wspomnianego wyżej gliny poznajemy jeszcze parę osób, których losy śledzimy równolegle...

niedziela, 14 czerwca 2015

Polska Hiacyna Bucket, czyli "Moralność Pani Piontek" - Magdalena Witkiewicz

Miłość - wielkie słowo o tysiącach odcieni i znaczeń... Można przecież kochać rodzinę, małżonka, przyjaciela, psa, czy nawet buty (jak to jest w przypadku Pani Piontek). Nie da się jednak ukryć, że miłość jest ważna, a bez niej trudno przetrwać w dzisiejszym świecie...

 

ktoczytaniepyta
Biorąc do ręki "Moralność Pani Piontek" spodziewałam się lekkiej i pełnej humoru opowieści o matce, która steruje życiem męża i syna... I w sumie wszystko się zgadza i chociaż Pani Piontek do złudzenia przypominała mi Hiacyntę Bucket (Czyta się Bukee!) z serialu "Co ludzie powiedzą", to w odróżnieniu od niej miewa przejawy dobroci! Ukrywa jednak swoją poczciwość bardzo głęboko i bywa szalenie irytująca, ale mimo wszystko ma serce na swoim miejscu! Choć gdy dzieje się coś strasznego swego zbolałego serca szuka zawsze po prawej stronie, co (jako lekarza) stawia ją w dość niekorzystnym świetle...

środa, 13 maja 2015

"Samotni.pl", czyli – sorry, takie mamy czasy…

Kiedyś go zapytała, skąd ta miłość do samolotów. Wzruszył ramionami, nie przerywając pracy. Patyczkiem cieńszym od zapałki nanosił klej na kabinę pilota.

- Tak się tylko bawię – odpowiedział wtedy.

Skłamał. To był przecież czas wielkiej wiary w samoloty, a zwłaszcza w ten jeden, którym miał wystartować prosto do angielskiego mieszkania matki.

zdjęcie(18)

Biorąc do ręki tę książkę spodziewałam się opowieści o nastolatkach i ich przygodach na portalach randkowych… Część z Was to już pewnie wie, ale tym co nie wiedzą zdradzę swoją osobistą fanaberię – staram się nie czytać informacji na okładkach. Ograniczam się do podstawowych danych i w ten sposób podejmuję decyzję o przeczytaniu książki. Dzięki temu nie omijają mnie nigdy żadne niespodzianki! Nie wiem czy zauważyliście, ale często na okładkach zdradza się wydarzenia, które dzieją się dopiero w połowie lektury… Nienawidzę tego, więc okładki omijam. Tak było i tym razem, stąd moje kulawe domysły! Ale dzięki temu zostałam bardzo miło zaskoczona… Chociaż, nawiasem mówiąc, informacja na okładce opowiada moim zdaniem o zupełnie osobnej, najmniej ważnej historii…